Moje wnioski po 10 latach prowadzenia biznesu

Dokładnie dziś mija 10 lat odkąd założyłam moją pierwszą firmę. Mieszkałam wtedy we Francji, pracowałam na umowie na czas określony i chyba czułam, że z końcem roku ten rozdział mojego życia definitywnie się zamknie, a zacznie nowy.

Nie było to 10 lat usłanych różami :). Przez większość tego czasu szukałam pomysłu na siebie. Tworzyłam strony internetowe, ale niemal od początku wiedziałam, że chcę zarabiać bardziej pasywnie, online. Tylko znalezienie właściwego pomysłu zajęło mi trochę czasu :).

Ta okrągła rocznica skłoniła mnie do refleksji oraz do wyciągnięcia wniosków.

Nie mogę powtórzyć tej ścieżki ponownie, ale wiem, że gdybym dziś zaczynała od nowa, niektóre rzeczy zrobiłabym inaczej. Dlatego chcę się dziś podzielić tym doświadczeniem z Tobą, abyś uniknęła pułapek i zawirowań,

Stwórz własną definicję sukcesu

 

Czy kiedy patrzysz na inne osoby z Twojej branży czujesz lekkie ukłucie zazdrości? Kiedy czytasz o sukcesach innych pojawiają się mieszane uczucia?

Nie jesteś sama! Miałam podobne reakcje przez wiele lat.

Zazdrościłam wszystkim wszystkiego. Byłam przekonana, że muszę osiągnąć świetne rezultaty w biznesie, w życiu osobistym. w wychowaniu dzieci.

W mojej głowie było takie przekonanie, że kiedy odhaczę wszystkie pola na jakiejś uniwersalnej liście sukcesu, będę szczęśliwa.

Ale w którymś momencie zdałam sobie sprawę, że taka “uniwersalna lista sukcesu” tak naprawdę nie istnieje – to tylko moje przekonanie, które wytworzyło się przez lata doświadczeń wyniesionych z domu, wizję sukcesu kreowaną przez filmy i wyidealizowaną rzeczywistość, którą widzimy w social media.

A nawet, gdyby taka lista istniała, to nie da mi ona gwarancji, że będę szczęśliwa.

Zaczęłam więc tworzyć własną listę. Nazwałam to, co jest dla mnie w życiu najważniejsze: zdrowie, czas rodziną, balans między pracą, a życiem osobistym, stabilność finansowa i ciągły rozwój.

Dzięki temu, zamiast ustalać puste cele (5000 subskrybentów, 10 000 zł na miesiąc…) wybieram takie, które mają znaczenie dla mnie.

Dzięki temu, zwykle wyłączam komputer o 15:00, nie pracuję w weekendy, moja choroba jest w stanie remisji, mam poczucie bliskiej relacji z mężem i dziećmi, mogłam zainwestować w kawalerkę pod wynajem…. I dzięki temu czuję się szczęśliwa w moim biznesie i w życiu już teraz, w mojej codzienności, a nie kiedy osiągnę jakieś tam cele .

Buduj biznes w oparciu o mocne strony

 

Przez dłuższy czas myślałam, że istnieje jakiś przepis na biznes, którego muszę się nauczyć. Że jeśli tylko spełnię pewne wymagania, wtłoczę się w ustalone ramki, to osiągnę sukces.

Próbowałam więc różnych strategii, które nie były moje.

Naśladowałam ekspertów, którzy mówili, że koniecznie muszę robić to czy tamto.

Bez rezultatów.

Miałam wrażenie, że ciągle pedałuję pod górkę i nie ważne jak dużo energii wkładam w pracę, ciągle jest to za mało!

Dopiero kiedy zaczęłam prowadzić mój biznes w zgodzie z sobą samą, w oparciu o moje mocne strony i wartości, wszystko zaczęło się układać. Prowadzenie biznesu stało się prostsze, pojawiły się pierwsze rezultaty.

A ja czuję się szczęśliwsza i spokojniejsza w moim biznesie.

Pracuj nad blokadami i przekonaniami

 

Często powtarzam, że prowadzenie własnej działalności jest najlepszą szkołą rozwoju osobistego. Wymaga ode mnie ciągłego wychodzenia poza strefę komfortu, rozwalania ograniczających przekonań i blokad, które wyniosłam z dzieciństwa i pierwszych dorosłych doświadczeń. Dzięki własnej działalności ciągle się rozwijam jako człowiek, staję się lepszą mamą i żoną.

Im dłużej jestem w biznesie, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że różne strategie i rezultaty mają mniejszy wpływ na Twoje i moje wyniki niż mindset.

Zastanawiałaś się czasem dlaczego tak jest,  że kiedy 2 osoby robią dokładnie to samo, mają zupełnie inne efekty? Jedna sprzeda w podczas launchu 1000 kursów, inna tylko 1? To ich wewnętrzne przekonania, albo wspierają sprzedaż, albo ją blokują.

Według mnie, zgodnie z zasadą Pareto, sukces zależy w 80% od od mindsetu, a tylko 20% od zastosowanych strategii.  Zresztą każda ze strategii sprowadza się do tego samego: im więcej osób poinformujesz o Twojej ofercie, tym więcej kupi Twój produkt .

Dlatego przestałam szukać sekretnego przepisu na sukces, a zaczęłam pracę nad sobą. Bo niezależnie do strategii, aby sprzedać więcej kursów musisz wychodzić przed szereg, odważnie mówić o Twoim produkcie i promować go, czując się w tym pewnie i wiarygodnie.

Dlatego też w Akademii, oprócz wiedzy technicznej i strategii, znajdziesz tak wiele materiałów i ćwiczeń, które pomogą Ci przełamać blokady i ograniczające przekonania.

Jeżeli jesteś gotowa, aby w końcu zobaczyć rezultaty w Twoim biznesie, aby stworzyć kurs i zbudować biznes online w zgodzie z Twoimi zasadami, to zapraszam Cię do Akademii Kursów Online z sercem. Znajdziesz tu nie tylko wiedzę i narzędzia, które pomogą Ci w osiągnięciu tych celów, ale także wsparcie moje i innych kobiet podobnych do Ciebie.

Jeśli czujesz, że jest to to miejsce dla Ciebie. i chcesz zobaczyć jak dokładnie Akademia wygląda w środku, zapraszam Cię do przetestowania Akademii przez 7 dni.